poniedziałek, 9 czerwca 2014

Wzięłam się do pracy.

Za każdym razem, kiedy zabieram się do pracy z postanowieniem, że wreszcie przysiądę na dobre do roboty spadają na głowę przeszkody. Powinnam potrząsnąć głową i nie zauważyć. A tu nie - mam wymówkę do nieróbstwa. Znowu dzieci chore - i tylko dwa koszyczki między dziećmi a maszyną...
























 Miska z papieru jako przerywnik sznurka.





niedziela, 11 maja 2014

...i ciągle czegoś szukam...

Jestem wzrokowcem. Nic nie ma dla mnie takiego znaczenia jak obraz, kształt, forma, barwa więc ciągle szukam w przedmiocie tego wszystkiego.

































































poniedziałek, 23 września 2013

środa, 11 września 2013

...deszcz zaczyna padać po tej nieznośnej suszy ;)

...a niech tam pada! Niech leje cebrami!






















Koszyczki w stanie surowym bez żadnych dodatków, myślę jednak, że się na tym nie skończy kwestia tylko czy tradycynie kwiatki jako dodatki czy realizujemy jakiś szatański plan z efektem zaskoczenia? ...........................................hmmmmmmmmmmmm........................................

czwartek, 15 sierpnia 2013

zielono mi :)

Sznurek ciągle w tym samym kolorze, a ja tęsknię za kolorem... i tak na pożegnanie mijającego lata zielony...











Czasami wydaje mi się, że jedynym zmysłem potrzebnym mi do życia jest wzrok...







piątek, 2 sierpnia 2013

niebiesko!!!

Miłą rzeczą jaka może spotkać człowieka jest...zaskoczenie. Wybicie z nudnego rytmu tych samych kroków, jak potknięcie się na równym wydawać by się mogło chodniku.


sznurka ciąg dalszy....

...i tak zaczyna się moja mania... zszywania...Brązy jak zawsze neutralne, nienachalne...






































































...koszyk do przechowywania






































wtorek, 23 lipca 2013

koszyk po prostu

Są sprawy i rzeczy nad którymi nie zastanawiamy się, bezdyskusyjne w naszym pojęciu, w naszym bo co nie w naszym to już podlega dyskusji,  że w prostocie jest ...piękno.Uszyłam kolejne koszyczki i niby nic a jakoś cieszę się, że jakiś wkład wnoszę do tego życia codziennego. Nie ma to nic wspólnego ze sztuką przecież... a miłe dla oka... mojego... ;)

 





niedziela, 7 lipca 2013

palety drugie życie

Drewno  w jakiejkolwiek postaci zachwyca. Paradoksalnie czym mocniej wyeksploatowane tym rysunek słoi staje się jeszcze wyraźniejszy i takie zwykłe deski porozrzucane na placu budowy, kawałki drewna w ogóle zdają się być jedynymi w swoim rodzaju dziełami sztuki w moim odczuciu. Fascynacja teksturą drewna zapoczątkowała moją manię do zbierania... drewna. Póki co fragment palety został odratowany z przyblokowego cmentarzyska desek...